Anatomia morderstwa

Dlaczego nadmiar śladów jest koszmarem każdego technika kryminalistyki? Co na temat morderstwa zdradzają plamy krwi? I jak luminol może udowodnić winę mordercy? Specjaliści medycyny sądowej opowiadają od a do zet o metodach prowadzenia śledztwa...

Anatomia morderstwa

Zwłoki były jeszcze ciepłe, kiedy ekipa dochodzeniowa przybyła do zakładów przetwórstwa mięsnego gdzieś na Dolnym Śląsku. W pomieszczeniu socjalnym, w pobliżu drzwi, zastali ciało mężczyzny. Wezwał ich pracownik z nocnej zmiany. Wyjaśnił, że podczas posiłku przy wspólnym stole kolega nagle podbiegł do niego i zaczął dusić. Nie miał szans na oderwanie rąk napastnika od swojej szyi. Kiedy tracił już oddech, chwycił odruchowo leżący na stole nóż rzeźnicki i zadał kilka ciosów. I rzeczywiście: śledczy początkowo uznali, że było to działanie w samoobronie – ale specjalista medycyny sądowej uznał, że coś się nie zgadza. Zanalizował rozkład śladów krwi w pomieszczeniu oraz sposób, w jaki poderżnięto gardło ofierze. I już wiedział, że to było morderstwo...

Jakie charakterystyczne kształty przybierają plamy krwi? Co zdradzają o ostatnich sekundach życia ofiary? Jak specjaliści „odczytują” miejsce zbrodni?

Więcej na ten temat przeczytasz w najnowszym numerze Świata Wiedzy. W sprzedaży już od 18 marca za jedyne 5,99 zł!

Poprzednie numery:

Wydania specjalne: