Doktor śmierć zaprasza!

Wszyscy umrzemy. To prawda równie oczywista, co trudna. W bogatych społeczeństwach coraz więcej osób chce nie tylko żyć pełnią życia, ale i móc przejąć kontrolę nad jego ostatnimi chwilami. Oto, jak wygląda kontrowersyjna procedura wspomaganego samobójstwa.

Doktor śmierć zaprasza!

Maszyna śmierci nosi nazwę Sarco. Ci, którzy chcą w niej umrzeć, nie potrzebują żadnych pomocników. Mogą ją też sami stworzyć – przy użyciu drukarki 3D. Firma Exit International udostępnia za darmo plany produkcji, ale PIN otwierający urządzenie przekazuje dopiero po uzyskaniu opinii psychologicznej, potwierdzającej, że chętny jest osobą poczytalną i podjął decyzję o śmierci dobrowolnie oraz samodzielnie. Potem potrzeba około 1000 euro, by w technologii druku 3D stworzyć „futurystyczny pojazd”. Aby wybrać się nim w podróż na tamten świat, niezbędne jest jeszcze paliwo. W podstawie pojazdu umieszcza się płynny azot – wystarczy jedna butla, kosztująca ok. 100 euro. Nie jest to trudne. Potem nadchodzi moment dramatyczny, ale dla cierpiącego upragniony: wstukuje tajny PIN i drzwi pojazdu się uchylają. Macha na pożegnanie najbliższym i zasiada przed konsolą. Wkrótce kapsułę zaczyna powoli wypełniać azot. Samobójca oddycha normalnie. Jeśli chce się wycofać i żyć dalej, może w każdej chwili powstrzymać proces. Musi się jednak spieszyć, bo nie minie kilka minut, a głęboko zaśnie.

Więcej w najnowszym numerze Świata Wiedzy. W sprzedaży od 16 kwietnia za jedyne 5,99 zł!

Poprzednie numery:

Wydania specjalne: