Zdobywca korony głębin

Kup e-wydanie

Victor Vescovo wspiął się na najwyższe szczyty każdego z siedmiu kontynentów i na nartach zdobył zarówno biegun północny, jak i południowy. Ale ostatnia ekspedycja przyćmiła wszystkie jego wcześniejsze dokonania. Oto relacja z tej niesamowitej wyprawy...

Biblijna plaga

Dziewięć centymetrów dzieli Victora Vescovo od pewnej śmierci – a jeden metr od rekordu świata. Po czterogodzinnym zejściu w wieczne ciemności morskiej toni 53-latek przygotowuje się do posadzenia swojej łodzi podwodnej w najniżej położonym miejscu na Ziemi: Rowie Mariańskim w zachodnim Pacyfiku, na głębokości 10 928 metrów. Na każdy centymetr kwadratowy grubej na dziewięć centymetrów tytanowej powłoki jego batyskafu działa teraz ciśnienie jednej tony. Inaczej niż w strefie śmierci na Mount Evereście, tutaj ludzki organizm nie przetrwałby ani sekundy. Nagle Vescovo odczuwa lekkie szarpnięcie. Przez bulaj widzi żółtobrązową chmurę piasku kłębiącą się w świetle reflektorów. – Głębokość: jeden-zero-dziewięć-dwa-osiem metrów. Na dnie, powtarzam: na dnie – informuje Amerykanin swoją załogę o udanym „lądowaniu” w tym niegościnnym miejscu, do którego wcześniej dotarło jedynie dwóch ludzi.

Więcej w najnowszym numerze Świata Wiedzy. W sprzedaży od 18 maja za jedyne 6,99 zł!

Poprzednie numery:

Wydania specjalne: